Chiny. Pasażer linii Lucky Air ma zapłacić 140 tysięcy juanów  Ze świata

Temat: Chiny

  • Chińska propozycja budzi wątpliwości. Lagarde wezwała do ostrożności
  • Linie pozwały pasażera. Bo zrezygnował spośród lotu
  • Chiński gigant liderem na rodzimym rynku. Apple poza podium
  • Rozmowy USA-Chiny. Trump podał graniczną datę
  • Wysoki rachunek za awanturę w samolocie

Rzucenie dwóch monet do silnika samolotu przyniesie szczęście. Wraz z takiego założenia wyszedł pasażer chińskich linii lotniczych. Jegomość celu jednak nie osiągnął, a zamiast tego otrzymał wysoki rachunek od spedytora za przesunięcie terminu odlotu.

Do zdarzenia doszło 17 lutego br. tuż przed odlotem samolotu wraz z lotniska w Anqing do odwiedzenia Kunming w Chinach.

Sprawca, którego przedstawia się jako Lu, przyznał się do rzucenia dwóch monet, o wartości 1 juana każda, do lewego silnika w momencie, gdy obsada pokładowy linii Lucky Air sprawdzał osoby wsiadające w pokład maszyny.

Samolotem miało podróżować 162 pasażerów. Miało, bo przewoźnik w wyniku incydentu przesunął wyraz odlotu na następny dzionek, po pełnej kontroli silnika. Sprawa wyszła na jaw, gdy personel naziemny znalazł monety niedaleko lewego silnika maszyny.

Linie pozwały pasażera. Bo zrezygnował z lotu

Teraz reprezentanci Lucky Air domagają się od Lu 140 tysięcy juanów, czyli równowartość mniej więcej 80 tysięcy złotych, za przesunięcie lotu. Przewoźnik zapowiedział, że będzie domagał się zwrotu całej kwoty przy sądzie.

Jak pisze "The Independent", 28-latek tłumaczył, iż rzucił monety do silnika podczas zajrzenia na pokład samolotu, ponieważ myślał, że to przyniesie szczęście.

Nie pierwszy raz

To odrzucić pierwszy przypadek, gdy pasażer próbował wrzucić monety do silnika "na szczęście".

Podobna sytuacja z udziałem pasażera linii Lucky Air miała miejsce w 2017 roku. Inny pasażer, lecący z Szanghaju do Guangzhou liniami China Southern Airlines, próbował wrzucić dziewięć monet. Do celu trafiła jednakże tylko jedna, ale i tak opóźniła rejs o pięć godzin.