Czabański: w tym roku odrzucić będzie opłaty audiowizualnej

Czabański: w tym roku odrzucić będzie opłaty audiowizualnej

Tzw. duża ustawa medialna nie wejdzie w życie 1 lipca 2016 r., dlatego konieczne jest uchwalenie "ustawy pomostowej", zakładającej powołanie Rady Mediów Narodowych a mianowicie powiedział wiceminister kultury Krzysztof Czabański. W efekcie od momentu 2017 r. nie stanie się też nowej opłaty audiowizualnej.

Jak poinformował Czabański, 1 lipca br. odrzucić uda się wdrożyć tak zwanym. dużej ustawy medialnej, wprowadzającej system mediów narodowych, bowiem przewiduje ona daleko idące zmiany w przepisach, wymagające notyfikacji Unii Europejskiej. a mianowicie Musimy wprowadzić tzw. ustawę pomostową, która pozwoli nam na przygotowanie pakietu ustaw medialnych, obecnie rozpatrywanego w podkomisji - powiedział.

Dużo pracy

"Duża ustawa medialna" w Sejmie. Będzie składka audiowizualna

- Chodzi o to, żeby ten pakiet uwzględniał wszelkie uwagi zgłoszone na wysłuchaniu publicznym, także m. in. przez Radę Europy, Unię Europejską. Chcemy maksymalnie urzeczywistniać standardy, które wynikają z tych uwag i będą zbieżne z naszymi standardami, jeśli chodzi o publikatory publiczne - dodał.

Podkreślił, że to wymaga jednak dużej pracy, "a ze względu na zakres zmian szykowanych przez pęk medialny będzie wymagało wszczęcia procedury notyfikacyjnej w Brukseli, co musi potrwać". - Notyfikacja nowych projektów utrzymuje od 8 do 18 miesięcy - tak pokazuje praktyka. Notyfikacja istotnych odmian potrafi trwać jeszcze więcej - zaznaczył.

Pierwszy krok

Czabański poinformował, że do Sejmu trafił już wzór pomostowy autorstwa PiS jak i również dotyczy on Rady Informacji telewizyjnej Narodowych. Dodał, że dzierży to być pierwszy chód na drodze do powtykania tzw. dużej ustawy medialnej. - Pierwsze czytanie pomysłu, który wpłynął we wtorek do Sejmu, odbędzie się jeszcze na bieżącym posiedzeniu Sejmu. To jest projekt, który eliminuje wpływ rządu na media publiczne. Wszelkie kompetencje, które miał dotąd minister skarbu państwa zostaną przejęte bezpośrednio przez parlament, z dużym udziałem klubów opozycyjnych - powiedział Czabański.

- Na 5 osób w RMN dwa miejsca będą ustawowo zagwarantowane przedstawicielom klubów opozycyjnych. Ten rodzaj reprezentacji w ciele, które jest swoistą sugestią nadzorczą nad mediami publicznymi, wydaje się spełniać wymóg pluralizmu tych mediów - dodał.

Jak mówił, ta ustawa wejdzie po miejsce tzw. małej ustawy medialnej z grudnia 2015 r., która przestanie obowiązywać 30 czerwca. Prawdopodobnie ustawa o RMN będzie przyjmowana przez posłów na następnym posiedzeniu Sejmu, za 2 tygodnie.

Sellin: media publiczne nie mają obowiązek być spółkami prawa handlowego

Wiceszef resortu kultury, odpowiedzialny za reformę mediów ogólnych, wskazał, że prace morzem pakietem ustaw medialnych (tzw. dużą ustawą medialną) pozostaną nadal toczyły się po sejmowej podkomisji i komisji kultury; prawdopodobnie przed drugim czytaniem nowych przepisów w Sejmie pakiet ten będzie wysłany do notyfikacji.

Dodał, że do projektu tzw. dużej ustawy medialnej zostaną przywrócone zapisy na temat Polskiej Agencji Prasowej. Poprawkę wyłączającą PAP z projektu ustawy o mediach narodowych zaproponowała podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia sejmowej podkomisji wiceprzewodnicząca Komisji Kultury i Środków Komunikatu Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO).

- Poprawkę dotyczącą wyłączenia PAP z pakietu medialnego trzeba będzie skorygować po dalszych pracach nad pakietem medialnym - zapowiedział Czabański. - To jest logiczne, bo są trzy środowiska publiczne w Polsce, innymi słowy radio, telewizja i PAP - dodał.

Jak egzekwować opłatę abonamentową?

To jednak niejedyna ustawa pomostowa dotycząca mediów ogólnych, jaką w najbliższym momencie planuje przeprowadzić przez parlament PiS. Druga ustawa pomostowa, która ma ukazać się po ciągu najbliższych tygodni, ma dotyczyć finansowania mediów globalnych. - Przewidujemy też i w tym przypadku ustawę pomostową, która nie będzie wymagała notyfikacji Brukseli. Zostanie ona najprawdopodobniej nowelizacją obecnie obowiązującej ustawy abonamentowej a mianowicie mówił Czabański.

- Chodzi o to, by w ramach obecnie aktualnej ustawy abonamentowej zwiększyć ściągalność abonamentu radiowo-telewizyjnego - dodał.

Jak mówił, nowela dotycząca przepisów o finansowaniu mediów miałaby pozwolić "dotrwać mediom publicznym do wielkiego pakietu medialnego, który przy ogóle zmieni warunki funkcjonowania tych mediów".

Rady, komisje, fundacje. Tak wybiera się szefów mediów publicznych w Europie

- Trzeba wymyśleć mechanizmy, które zezwolą opłatę abonamentową naprawdę egzekwować, bo przez ostatnie czasy obserwowaliśmy, iż coraz więcej gospodarstw domowych unikało do niej płacenia. Chcemy spróbować to zmienić, aby mechanizmy były skuteczne. Na razie nie zaakceptować chcę jednak przesądzać, na czym miałaby polegać poprawa tej ściągalności - zaznaczył wiceminister kultury.

Nie będzie nowej opłaty

Podkreślił też, że przedłużanie się prac nad tzw. dużą ustawą medialną oznacza, że od 2017 r. nie zaakceptować wejdą w życie przepisy dotyczące doliczania opłaty audiowizualnej do rachunków za energię elektryczną. - W naszej chwili można powiedzieć, że nowej opłaty abonamentowej, doliczanej do rachunku za energię elektryczną na pewno nie zaakceptować będzie od 2017 r., procedura notyfikacyjna nie zamknie się w ciągu kilku tygodni - powiedział.

Czabański, mówiąc o wariancie finansowania PAP do czasu wejścia w życie tak zwane. dużej ustawy medialnej, powiedział, że wszystko będzie zależało od sytuacji finansowej filii. - Prawdopodobnie będziemy się zastanawiali nad tym równocześnie przy nowelizowaniu przepisów o opłacie audiowizualnej. Być może zastanowimy się nad nowelizacją ustawy o PAP i zwiększeniu wsparcia finansowego ze strony parlamentu dla filii - mówił.

Biedronka będzie podnosić płace. Szef Jeronimo Martins o pensjach