Ewa Kopacz: Grecy płacą wielką cenę za populistyczne rządy

Temat: Kopacz

  • Grecja znów w tarapatach. Tusk apeluje o nadzwyczajne spotkanie
  • Grecja zbiera pochwały. Za postępy w realizacji reform
  • Strajk dziennikarzy. Nie potrzebują reformy emerytalnej
  • Plany reformy emerytalnej wyciągnęły ludzi na ulice
  • Cipras zapowiada, iż Grecja nie odstąpi od reform

To bardzo trudne porozumienie dla Greków, oni płacą dziś olbrzymią cenę za beztroskę populistycznych rządów - tak premier Ewa Kopacz skomentowała informację o tym, że państwa strefy euro porozumiały się ws. nowego programu pomocy dla Grecji.

Premier była proszona na narady prasowej w Skierniewicach na temat ocenę zawartego w poniedziałek porozumienia. - To wydaje się być bardzo trudne porozumienie na rzecz Greków, bo dzisiaj ono wiąże ze sobą pomocną dłoń w wysokości 86 mld euro, ale to jest pomoc, która jest obwarowana bardzo szczególnymi warunkami. Czyli trudne reformy, bo wówczas jest i wiek emerytalny, i reforma podatkowa odnosząca się do wysp, a przede wszelkim reformy, które będą musiały dotykać również rynku robocie - mówiła Kopacz.

"Jeśli Niemcy będą wypychać Grecję ze strefy €, sprowokuje to głęboki konflikt z Francją"

Olbrzymia cena

Zdaniem szefowej rządu jest to "cena, którą Grecy dziś płacą zbyt bardzo populistyczne siedmiomiesięczne rządy ostatniego premiera". - W trakcie tych siedmiu miesięcy zszedł z drogi tych reform, które przez poprzednika zostały już wdrażane w los, naobiecywał i te obiecanki skończyły się tym, że dzisiaj (Grecy) siadają do odwiedzenia stołu i mówią: "musimy nasz majątek, nasz narodowy majątek oddać do funduszu powierniczego, z którego według prywatyzacji pieniądze będą zabezpieczeniem dla tych kredytów, które dostaniemy - dodała Kopacz.

Podkreśliła, że wyjąwszy europejskich pieniędzy Grecja byłaby bankrutem. - Dlatego niezbędne są pieniądze do katalogów banków, pieniądze po wówczas, by ruszyła gospodarka. Otóż to olbrzymia cena, jaką dziś Grecy płacą za beztroskę populistycznych rządów - oceniła premier.

Nieznany system podatkowy w Grecji. Turyści zapłacą więcej?

Jest porozumienie

Państwa tereny euro porozumiały się przy poniedziałek, po całonocnych negocjacjach, w sprawie rozpoczęcia negocjacji o nowym programie pomocy dla Grecji. W zamian kraj ten będzie musiał wprowadzić trudne reformy jak i również przekazać majątek do specjalnego funduszu.

Niektóre spośród reform dotyczących VAT bądź emerytur grecki parlament dzierży uchwalić już do środy. Łączna wartość nowego aplikacji pomocy dla Grecji posiada wynieść od 82 do 86 mld euro.

W minionym tygodniu zagrożona bankructwem Grecja poprosiła strefę euro o wsparcie po wysokości 53, 5 mld euro na okres kilku lat.

Bez Polski

Wcześniej, na poniedziałkowym briefingu w Warszawie Kopacz była pytana w przez redaktorów o nieobecność Polski w czasie spotkań przywódców krajów tereny euro dotyczących sytuacji po Grecji.

- Dziś nas tam nie dzierży; my nie płacimy (na Grecję - PAP). W tym miejscu są tylko ci, którzy są w strefie euro. My dzisiaj nie płacimy ani jednego euro na pożyczki dla Grecji - powiedziała premier. Zaznaczyła, że państwa strefy euro będą musiały się złożyć na pożyczkę dla Grecji; oceniła, hdy jej zdaniem w sytuacji greckiego kryzysu strefa euro stoi przed "wielkim wyzwaniem".

Aspartam - czy jest niezdrowy dla zdrowia?