Eksperci: rząd może mieć trudność z realizacją kosztownych obietnic

Temat: Nowy program PiS

  • 300 dodatkowo w nowej odsłonie. "Większa pewność co do jego ciągłego funkcjonowania"
  • Rząd wycofał się z kontrowersyjnego projektu. Będzie inna propozycja
  • Cztery śmigłowce za ponad 1, 6 miliarda. "Wzmocnią znamiennie nasze siły zbrojne"
  • Podatki, opłaty, akcyza. Rząd dzierży plan na dodatkowe miliardy
  • Zmiany w PIT, jednak z warunkami

Rządzący mogą mieć problemy wraz z realizacją wszystkich planów reform gospodarczych, ponieważ są cenne, a globalna koniunktura gospodarcza jest niepewna – sądzą eksperci. Otwarte - pierwotnego zdaniem - pozostaje zapytanie, na ile uda się poprawić ściągalność podatków po Polsce.

Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan podkreślał, że w tym roku kalendarzowego budżet można byłą „spiąć” zważywszy na jednorazowy wpływ zasobów ze sprzedaży częstotliwości po aukcji LTE oraz profit z Narodowego Banku Polskiego.

Co z obniżeniem wieku emerytalnego? Rządowy dwugłos

- W przyszłym roku nie będzie obecnie wpływów ze sprzedaży częstotliwości i nie wiadomo jaki to będzie zysk z NBP. Dlatego obawiam się na temat przyszłoroczny budżet. Obawiam się też, że ten rząd zamierza utrzymywać deficyt dzięki stałym poziomie 3 proc. PKB. Gdy gospodarka polepsza się w tempie 3 proc., deficyt powinien stanowić jednak w pełni zrównoważony. Idzie o to, że kiedy gospodarka zacznie hamować, zaś mogą wystąpić wydarzenia, którego do tego doprowadzą – aktualnie na świecie koryguje się prognozy wzrostu gospodarki światowej w dół – zmniejszą się dochody i rząd stanie przed poważnym dylematem wzrostu deficytu – mówił.

W jego refleksji rząd powinien obecnie prowadzić antycykliczną politykę podatkową – w okresie dobrej koniunktury powinien gromadzić oszczędności, jakich użyje, gdy gospodarka rozpocznie raptownie hamować i wtedy zasypie dziurę.

100 dni rządu Beaty Szydło. Które obietnice powiodło się spełnić?

Wpływy z VAT

- Rząd zakłada, że w przyszłym roku ściągalność podatków poprawi się na temat 15 mld zł. A jeśli tak się nie zaakceptować stanie? Nie będzie również zysku ze sprzedaży częstotliwości i zysku z NARODOWEGO BANKU POLSKIEGO. Oznacza to, że w przyszłym roku może nam zabraknąć 30 mld złotych. Wydatki z programu Familia 500 plus to w porządku. 23 mld zł i pytanie, co z dodatkowymi wydatkami – powiedział.

Dodał, że za powiększenie wydatków w przyszłości stanie się odpowiadała także wyższa kotwa wolna od podatku a także obniżenie wieku emerytalnego. Wyjaśnił, że w tym kolejnym przypadku „zmniejszy się grono pracujących, w efekcie zmaleje PKB i zwiększy się niedostatek finansów publicznych, bo zmniejszą się składki na ubezpieczenia społeczne”.

- Najbardziej szkodliwe w sensie społecznym i gospodarczym byłoby zapoczątkowanie powszechnego wieku emerytalnego dzięki poziomie 60/65 lat w sytuacji, kiedy 60-letnia dziewczyna ma jeszcze przed sobą jedną trzecią życia. Spadnie aktywność zawodowa, spadnie PKB, a jednocześnie dodatkowe 600 tys. emerytów w przeciągu najbliższych 5 lat pochłonie środki, które ograniczą możności inwestowania – powiedział.

Potrzeba inwestycji

Mordasewicz rzekł, że zgadza się spośród prognozą wicepremiera Mateusza Morawieckiego, iż bez zwiększenia inwestycji nie istnieje mowy o przyspieszeniu wzrostu gospodarczego. - Naszym własnym problemem jest brak lokalnych oszczędności niezbędnych do opłacania inwestycji. Działania rządu idą jednak w kierunku ograniczania inwestycji. Podatek bankowy wówczas w rzeczywistości podatek od momentu kredytów – jest dodany nie na pasywa, tylko aktywa, czyli inaczej informując na kredyty, a nie lokaty. Trzeba się zatem liczyć, że zostanie zredukowana akcja kredytowa, a pułap inwestycji będziemy mniejszy – zaznaczył.

Rafał Antczak z Deloitte powiedział, że z punktu widzenia zasobów publicznych zobowiązanie do przestrzegania deficytu sektora finansów na poziomie ok. 3 proc. PKB jest bardzo wiążące biorąc pod uwagę rynki finansowe. - Jeśli ono będzie dotrzymywane, polityka zostanie realizowana - taka, którą rząd zapowiadał w konfrontacji - to z owego punktu widzenia będzie wówczas realizacja programu – zaznaczył.

Efektywność

W doświadczeń Antczaka bardzo różne charakterystyki pokazują, że efektywność poboru podatków w Polsce jest bardzo niska. - Sposób zarządzania przez resort zasobów jest bardzo słaby. Wówczas pokazują analizy MFW, OECD i z tym odrzucić ma co dyskutować. To jest kwestia tego, jak z punktu widzenia procedury, zarządzania administracją będzie dokonana poprawa ściągalności podatków przy Polsce. Nie wydaje się być to niewykonalne. Mamy sporo do nadrobienia w tej kwestii, wydaje się pole manewru – zaznaczył. Dodał, że im więcej dogłębna jest reforma resortu finansów w konkretnym kraju, naszym prawdopodobieństw uszczelnienia systemu podatkowego jest wyższe.

Antczak uważa, ze budżet roku 2017 może stać się trudniejszy aniżeli ten roku 2016. a mianowicie Będzie to już pełny rok programu Rodzina 500 plus, czyli dochodzą koszty szacowane na ok. 23 mld zł. Z pozostałej strony prawdopodobnie w 2017 r. będziemy mieli wyższą sytuację makroekonomiczną, niż po 2016 roku. W 2017 r. raczej będziemy dysponować z do czynienia z poprawą sytuacji gospodarczej. Elementem sprzyjającym będą też środki pieniężne unijne z nowej perspektyw budżetowej, które będą uruchamiane w 2017 roku – powiedział.

Niska wydajność

Ekspert uważa, ze problemem jest ciągle mało wydajana administracja, która powinna sprzyjać wzrostowi inwestycji. - Nie mylę się jest taka, że przez 25 lat transformacji odrzucić doprowadziliśmy do wzrostu wydajności administracji publicznej, a potrafiliśmy jednocześnie tę efektywność skokowo poprawić w sektorze osobistym. Pytanie, czy ten rząd będzie w stanie to zmienić – podsumował.

Co to jest binge-watching?