Gazociąg TAP. KE daje zielone światło na budowę  Surowce

Temat: Unia Europejska

  • Sekretarz energii USA chwali Polskę. "Podjęła dobrą decyzję"
  • Koniec gorszych produktów gwoli Polaków? "Podejrzewam, że niewiele się zmieni"
  • Tani jakim sposobem Polak. Eurostat porównał koszta pracy w Unii
  • Unia szykuje rewolucję w normach. Dziesięć zakazanych produktów
  • Bruksela nałożyła karę na General Electric. "Dokładne informacje będą niezbędne"

Umowa między władzami Grecji a konsorcjum budującym Gazociąg Transadriatycki (TAP) jest zgodna z unijnymi przepisami o pomocy ciebie i nie spowoduje nadmiernych zakłóceń na rynku unijnym - uznała w czwartek Komisja Europejska.

W ocenie KE projekt TAP (od ang. Trans Adriatic Pipeline) "poprawi bezpieczeństwo i dywersyfikację dostaw energii do UE, nie zakłócając nazbyt konkurencji na rynku wewnętrznym". Unijna komisarz ds. rywalizacji Margrethe Vestager wskazała, że zachęty inwestycyjne, jakie greckie władze zaoferowały konsorcjum TAP, są "ograniczone do owego, co konieczne, aby urzeczywistniać projekt, oraz zgodne wraz z zasadami pomocy państwa".

Polska pragnie sprowadzać gaz z północy. "Nawet 7 mld m sześc. rocznie"

Przebieg gazociągu

Gazociąg Transadriatycki ma funkcjonować od granicy Turcji poprzez Grecję, Albanię do Włoch. Jest to europejska część tzw. Południowego Korytarza Gazowego, który ma połączyć unijny rynek z nowymi zasobami błękitnego paliwa, będącymi możliwością dla gazu z Rosji. W 2020 roku gazociągiem tym popłynąć ma gaz ze złoża Szah Deniz w Azerbejdżanie. Początkowo przepustowość gazociągu ma osiągać dziesięć mld metrów sześciennych rocznie.

- Zaakceptowanie porozumienia w sprawie TAP wówczas ważny krok ku skończeniu budowy Południowego Korytarza Gazowego. Strategia unii energetycznej, przyjęta w lutym 2015 r., uznała, że projekt tenże ma kluczowe znaczenie na rzecz bezpieczeństwa energetycznego UE, bo da Europie nowe miły przesyłu i źródła gazu - oświadczył wiceprzewodniczący KE ds. unii energetycznej Marosz Szefczovicz.

Jak melduje KE, umowa zawarta pośród Grecją a konsorcjum TAP przyznaje mu szczególny reżim podatkowy przez 25 lat od momentu rozpoczęcia komercyjnego używania gazociągu. Są to korzyści, które dają TAP dominację nad konkurentami niekorzystającymi z takiego reżimu podatkowego. Dlatego umowa musiała zostać zbadana pod kątem przestrzegania unijnych zasad pomocy państwa.

Wspólny interes

Canete: rozbudowa Nord Stream ryzykowna

Zgodnie z pochodzącymi z 2014 roku wytycznymi w sytuacji udzielania pomocy państwa przy dziedzinie energii i ochrony środowiska, taka pomoc może zostać uznana za akuratną z unijnymi przepisami w wypadku, że służy wspólnemu interesowi.

Zdaniem Komisji Europejskiej TAP spełnia ten wymóg, bo przyczyni się do dalszej dywersyfikacji europejskich źródeł gazu i dróg przesyłowych, a także do podniesienia konkurencji na unijnym rynku. Budowa gazociągu wymaga poważnych nakładów przez dłuższy czas, zanim zacznie on powodować zyski. Zostanie sfinansowana tylko przez prywatnych inwestorów, natomiast Grecja będzie osiągać dochód jedynie z opłat za transport gazu. Dlatego KE uznała, że realizacja planu byłaby mało prawdopodobna bez pomocy państwa. Umowa przewiduje też mechanizm, który ograniczy korzyści osiągane przez konsorcjum TAP z racji używania specjalnego reżimu podatkowego, co zapewnia, że pomoc was jest ograniczona do koniecznego minimum.

Udziałowcami konsorcjum TAP, które jest zapisane w Szwajcarii, są: BP (20 proc. ), SOCAR (20 proc. ), Snam (20 proc. ), Fluxys (19 proc. ), Engas (16 proc. ) i szwajcarski Axpo (5 proc. ). W ciągu pięciu lat konsorcjum zainwestuje pięć, 6 mln euro przy projekt TAP, z czego 2, 3 mln po Grecji.

Adamczyk: przyspieszamy realizację projektów kolejowych i drogowych