General Electric wypada z indeksu giełdowego Dow Jones

General Electric ponosi symboliczną porażkę. Wypadnie z najstarszego indeksu giełdowego w USA

General Electric straci swe miejsce w DJI a mianowicie Dow Jones Industrial Average, najstarszym indeksie na amerykańskich giełdach, który skupia trzydziestu spółek o największej kapitalizacji z giełd USA. Na rzecz GE to porażka nie tylko biznesowa, ale i symboliczna, bo spółka ta była składową indeksu od czasu jego powstania w 1896 roku, z krótką przerwą.

Gdy indeks DJI powstawał pod koniec XIX stuleciu, obejmował jedynie 12 korporacji - w poniższym General Electric, powstałe w 1892 roku kalendarzowego, którego współzałożycielem był Thomas Edison. GE jako wyjątkowa z nich ostała się jako samodzielne przedsiębiorstwo i jednocześnie utrzymała w indeksie - choć z krótką przerwą, bo wypadła z niego na lata 1898-1907.

General Electric trzeba z indeksu DJI

Teraz po raz drugi w historii GE zostanie usunięte z Dow Jones Industrial Average, a giganta przemysłu zastąpi sieć aptek Walgreens. Przemiana wejdzie w życie od czasu sesji we wtorek 26 czerwca.

Analitycy, wedle Reutersa, spodziewali się takiego obrotu spraw, ale dla GE wypadnięcie z DJI jest bardziej symboliczne a mianowicie firma utraci status jedynej w indeksie spółki, która była notowana tutaj tuż po jego powstaniu. Po swoim oświadczeniu na ten temat General Electric argumentuje jednak, że "ogłoszenie to nic nie zmienia", bowiem firma nadal "skupia się na realizacji planu mającego poprawić wydajność GE".

Po ogłoszeniu wyjścia GE z DJI akcje spółki spadały o 1, pięć proc. w handlu posesyjnym, podczas gdy kurs Walgreens rósł o 3 proc. Dla GE to aczkolwiek tylko kontynuacja długotrwałych spadków - od rekordu odnotowanego w 2000 roku akcje firmy potaniały o 80 proc. , z czegoż od początku 2018 r. kurs spółki spadł na temat 27, 98 proc., zaś w ciągu ostatnich kilku lat - o 52 proc.:

Foto: author

Dla giganta to bolesna sytuacja, bo w latach 1993-2005 GE była korporacją o największej kapitalizacji w świecie, z krótkimi przerwami, gdy miejsce to zajmował Microsoft. W 2005 r. General Electric oddało giełdową koronę naftowemu gigantowi ExxonMobil, który z kolei utracił pierwszą pozycję na sprawa Apple w 2011 roku kalendarzowego. "Jabłko" nadal dominuje na rynkach pod względem wartości i może być pierwszą spółką w historii na temat kapitalizacji biliona dolarów.

GE utraciło swój rozpęd m. in. przez wejście w zbyt dużą cyfrę różnych branż, w naszym zaangażowanie w sektor finansowy. Przez to w 2009 roku spółka stała się silnie podatna na globalny dekoniunktura i odbiło się wówczas na jej biznesowej i giełdowej kondycji.

Według wielu analityków, w tak głębokie problemy GE zostało wpędzone przez poprzedniego CEO Jeffa Immelta, który prowadził grupę w latach 2001-2017. Jak się okazało po jego odejściu, Immelt w każdą biznesową podróż leciał... dwoma samolotami, na incydent, gdyby jeden się zepsuł.

Obecnie akcje istniejącego od 126 lat GE są najtańsze ze każdego spółek w indeksie DJI. Sytuacja firmy jest w tyle trudna, że w sierpniu 2017 roku wyjście z niej ogłosił Warren Buffett - sprzedał ponad 10 mln akcji GE, wartych wówczas ok. 315 mln dolarów.

Fundusz Berkshire Hathaway należący do inwestora i tak zarobił na akcjach GE, włączając dywidendy, ok. miliard dolarów, ale dla rynków był to jasny sygnał - jeśli "Wyrocznia z Omaha" całkowicie wychodzi z danej spółki, to nie wróży dobrze na przyszłość. Wskazane jest dodać, że obecnie największą inwestycją w portfelu Buffetta jest Apple - jakim sposobem wspomnieliśmy, firma o dziś największej rynkowej kapitalizacji, tak jak niegdyś to stało w przypadku General Electric.

W 2018 roku do spadków kursu GE przyczyniła się też wyrok nowego CEO spółki Johna Flannery, który ogłosił, iż w 2019 roku General Electric może nie wypłacić dywidendy.

Flannery czyni, co może, by wyprowadzić grupę na prostą. Zapowiedział m. in. sprzedanie frakcji biznesów i aktywów, wartych łącznie 20 mld dolarów - w tym biznesu kolejowego - oraz skoncentrowanie się na trzech najważniejszch branżach, a także zapowiedział zwolnienie 12 tysięcy osób, czyli 4 proc. zatrudnionych. Na razie jednak, jakim sposobem widać, inwestorzy nie wyroznili go zbyt dużym zaufaniem.

Czabański: w tym roku odrzucić będzie opłaty audiowizualnej