Inwestycje w Chinach. Rynek zapoczątkowuje się na zagraniczny kapitał

Zaczęła się wielka rewolucja przy Chinach. "Dla chcących zarobić to jak koniec zimnej wojny"

Czegoś takiego rzeczywistość finansów jeszcze nie dostrzegł. Chiny w kontrolowany, ale bezprecedensowy sposób otwierają się na zagraniczny kapitał. a mianowicie Dla inwestorów to jak koniec zimnej wojny w 1989 roku - przekonuje duński Saxo Bank. Choć niektórzy studzą nastroje, więcej otwarte Państwo Środka ukończy i zarazem zaczyna całkowicie nowy etap w relacji rynków kapitałowych na kuli ziemskiej. Chiński mur powoli upada.

Podczas gdy glob jest skupiony na terroryzmie i destabilizacji na Półwyspie Koreańskim, Chiny dążą do otwarcia swojej gospodarki po ramach długoterminowego planu, który zakłada wyprzedzenie USA w charakterze przodującego światowego mocarstwa. To kluczowa teraz kwestia, ponieważ bardziej otwarte Chiny mogą zupełnie przemeblować rynek kapitałowy na świecie.

- Wpływ tych prac będzie równie istotny gwoli inwestorów, jak koniec lodowatej wojny w 1989 roku kalendarzowego, który przełożył się na gwałtowny wzrost obrotów w światowym handlu, z włączeniem nowych rynków do odwiedzenia WTO - komentuje zmiany Peter Garnry, dyrektor ds. strategii rynków akcji po Saxo Banku. O jakie możliwości dokładnie chodzi?

Chińskie obligacje do wzięcia

Ekspert objaśnia, że jednym z takich działań jest tak zwany Bond Connect, który pozwala zagranicznym funduszom na zachowanie transakcji na chińskim rynku długu o wartości dziewięć bilionów dolarów, bez wymagania zakładania rachunku w Krajach kontynentalnych.

- Dojście do ogromnego chińskiego rynku papierów dłużnych za pośrednictwem giełdy w Hongkongu przyciągnie nowy kapitał, niezbędny do realizacji ambitnych programów inwestycyjnych lansowanych przez przywódcę Ciebie Środka (tzw. Nowy Jedwabny Szlak) - mówi Business Insider Polska Grzegorz Zaniewski, zarządzający portfelami RDM Wealth Management. Według niego warto zwrócić uwagę, że Chiny w ostatnich kilku latach stają się coraz więcej atrakcyjne dla inwestorów.

Ryzyko związane z twardym lądowaniem chińskiej gospodarki zdaje się coraz mniej niebezpieczne i kolejne działania rządu na rzecz stabilizacji finansowej i gospodarczej wzbudzają duże zaufanie wśród społeczności inwestorów.

Również ryzyko polityczne, które zawsze towarzyszyło wstecz rynkowi, na tle niedawnych wydarzeń związanych z Koreą Północną jest coraz mniejsze. Bardzo wywarzona dyplomacja nakierowana na uniknięcie jakimkolwiek sposobem eskalacji konfliktu jest wyraźną przeciwwagą dla nerwowej i nieskoordynowanej dyplomacji amerykańskiej.

Jedną sprawą jest otwartość rynków dalekowschodnich, inną pozostaje ich opłacalność. Zaniewski przekonuje, iż dziesięcioletnie chińskie obligacje rządowe o rentowności około trzech, 6 proc. są obecnie tylko nieznacznie wyżej oprocentowane od 10-letnich polskich obligacji skarbowych. - Zabierając pod uwagę dodatkowe ryzyko walutowe, atrakcyjność inwestycji gwoli polskich inwestorów nie wydaje się być zbyt duża. Jednak wraz z punktu widzenia globalnych graczy chiński rynek papierów dłużnych będzie stanowił bardzo ciekawą alternatywę i z gwarancją z biegiem czasu ich wkład w tej dziedzinie będzie się coraz bardziej zwiększał - prognozuje Grzegorz Zaniewski.

Foto: East Wiadomość Chiński rynek choć wciąż może zdawać się niestabilny, w ostatnim czasie pozbył się kilku rodzajów zaryzykowania

Chiński mur upada. Raz za razem więcej kroków w dobrą stronę

Ale to nie wszystko. Garnry przypomina, że obok chińskich partnerów już operuje coś takiego jak Stock Connect, który integruje Hongkong, Szanghaj oraz Shenzhen i prawdopodobnie utorował drogę do decyzji MSCI o dodaniu 222 spółek z China A do ważnego indeksu MSCI Emerging Market Index, co przełoży się w zwiększenie wagi Chin (obecna waga - 29 proc. ).

- Dodatkowo Chiny zostały włączone w celu koszyka specjalnych praw ciągnienia Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), dzięki czemu juan stał się częścią światowych walut rezerwowych. Chiny umożliwiły także zagranicznym firmom zarządzającym dobrobyt 100 proc. udziałów po lokalnych funduszach, co spowodowało, że takie podmioty jak Man Group, Bridgewater Associates i Fidelity International uruchomiły prywatne fundusze w Chinach - komentuje.

Dodatkowo chińskie organy regulacyjne postanawiają wybrać kroki, które umożliwią zagranicznym towarzystwom ubezpieczeniowym oferowanie ubezpieczeń zdrowotnych, emerytalnych i od katastrof.

Co więcej, oczekuje się, hdy Ludowy Bank Chin zasugeruje jeszcze polski rozporządzenie zapewniające instytucjom zagranicznym sprawowanie kontroli nad swoimi lokalnymi spółkami joint-venture w sektorze finansowym, a także podniesienie aktualnego pułapu 25 proc. dotyczącego zagranicznych udziałów w chińskich bankach.

Stawka wydaje się spora - jeżeli Chiny nie otworzą swojej produkcji, w przyszłości będą niekonkurencyjne i pozostaną w tyle zbytnio innymi światowymi potęgami. Toteż już teraz, jak pisze m. in. organizacja skupiająca profesjonalistów zajmujących się szeroko pojętymi inwestycjami i zarządzaniem finansami CFA Institute, Chiny musiały zastosować ostre nakłady zaradcze, które zmieniają maksymy gry dla inwestorów na całym świecie.

Apple zainwestowało w Didi Chuxing chińskiego rywala Ubera