Finansowy bilans członkostwa Polski w UE

Polska od czternaście lat jest w UE. Finansowo wyszliśmy na tym mocno na plus

Mija 14 lat od wejścia Polski do Unii Europejskiej. Dołączenie naszego kraju do rodziny państw zachodnioeuropejskich, miało nie tylko wymiar symboliczny, ale także finansowy. Do Polski szerokim strumieniem popłynęły unijne pieniądze w zamiarze wsparcia naszej gospodarki i jej restrukturyzacji. Tuż zanim prezentacją projektu budżetu UE na lata 2021-2027 pokazujemy, jaki jest dotychczasowy pieniężny bilans członkostwa naszego państwa w Unii.

Unia Europejska jest wspólnotą krajów znajdujących się na rozmaitych poziomach rozwoju i mierzących się z wieloma różnymi wyzwaniami. Stąd pieniądze wpłacone przez wszystkie państwa do odwiedzenia jej budżetu, są przeznaczane na rozwój tych państw, które są na niższym poziomie rozwoju gospodarczego i mają gorszą infrastrukturę. Wielkim beneficjentem tych środków jest cały czas Polska, która dołączyła do grona królestw UE w 2004 roku.

Jak wynika z oficjalnych danych Ministerstwa Finansów, w okresie od 2004 doku do końca marca 2018 Polska otrzymała wraz z unijnej kasy kwotę 147, 6 mld euro. Większość niej - 92, 5 mld euro a mianowicie stanowiły środki przeznaczone dzięki tzw. Politykę Spójności, mającą na celu dostosowanie konkurencyjności poszczególnych gospodarek państw unijnych.

Z jakich funduszy unijnych korzysta Polska?

W ramach tej kwoty znalazły się głównie pieniądze:

- Z Funduszu Spójności (30, 3 mld euro). Jest to fundusz oddany dla krajów członkowskich, wskazane jest PKB na mieszkańca wynosi mniej niż 90 proc. średniej w UE. Jego celem jest zredukowanie różnic gospodarczych i społecznych i promowanie zrównoważonego rozwoju przede wszystkim poprzez duże inwestycje przy zakresie infrastruktury transportowej jak i również ochrony środowiska. To z niego finansowane są m. in. inwestycje w nowe drogi, węzły autostradowe, trasy kolejowe, dworce czy lotniska.

- Z innych kapitałów strukturalnych (59, 9 mld euro). To programy o różnych celach, tworzone w zakresie poszczególnych budżetów UE. Z tych funduszy w obrębie budżetu na lata 2000-2006 do Polski trafiło 8, 5 mld zł. Przy latach 2007-2013 było wówczas już 43, 5 mld euro, a w przypadku perspektywy budżetowej, obowiązującej od 2014 do 2020 stało się to póki co 7, 9 mld zł.

Wśród funduszy strukturalnych, najwięcej nakładów dotąd otrzymaliśmy z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego - 44, 2 mld €. Ten fundusz ma w celu wzmacnianie spójności gospodarki kraju i społecznej Unii Europejskiej poprzez zmniejszanie różnic między poszczególnymi regionami. Inwestycje wraz z niego koncentrują się dzięki kilku kluczowych priorytetowych regionach takich jak innowacje jak i również badania, agenda cyfrowa, wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw czy tworzenie gospodarka niskoemisyjnej.

Pozostałe fundusze, w ramach których Polska przedtem otrzymała pieniądze, to:

  • Europejski Fundusz Preferencji seksualnej i Gwarancji Rolnej (zajmuje się wspieraniem przekształceń budowle rolnictwa oraz wspomaganiem progresu obszarów wiejskich)
  • Europejski Fundusz Społeczny (wspiera najęcie oraz promuje spójność gospodarczą i społeczną)
  • Finansowy Instrument Orientacji Rybołówstwa (wspierał restrukturyzację rybołówstwa)

Poza funduszami Unia Europejska przeznacza sporo pieniądze na politykę rolną. Polska spośród puli pieniędzy przeznaczonych dzięki ten cel od 2004 roku do końca marca br. otrzymała 50, 3 mld euro. Większość naszej kwoty, czyli 30, dwóch mld euro stanowiły dopłaty bezpośrednie dla rolników, to znaczy rodzaj subwencji udzielanej rolnikom w Unii Europejskiej w ramach tzw. Wspólnej Polityki Rolnej.

17, 4 mld € dostaliśmy z kolei z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jego celem wydaje się być poprawa konkurencyjności rolnictwa, zrównoważone zarządzanie zasobami naturalnym, zaś także działania w domenie klimatu oraz zrównoważonego postęp terytorialnego obszarów wiejskich. W ramach Polityki Rolnej Nasze państwo otrzymała też pewne nakłady m. in. z Europejskiego Funduszu Rybackiego.

Ile wpłacamy do unijnej kasy?

Budżet Unii Europejskiej komponują głównie dochody pochodzące spośród państw członkowskich. Przez więcej niż 13 lat członkostwa we Wspólnocie, Polska wpłaciła do odwiedzenia unijnej kasy 48, 4 mld euro. Większość tejże kwoty, czyli 32, 7 mld euro, stanowiły składki członkowskie. Ich wysokość wydaje się być zawsze powiązana z PKB konkretnego kraju.

Na drugim miejscu pod w stosunku do wpływów do budżetu UE były środki pochodzące z władców z podatku VAT (6, 9 mld euro). Nadal znalazły się tradycyjne nakłady własne (TOR), czyli obciążania i opłaty w rolnictwie oraz opłaty celne - wraz z Polski do unijnej biura trafiło 5, 5 mld euro. Kolejną pozycję stanowią rabaty.

Podsumowując, dotychczasowy finansowy bilans członkostwa Polski w Unii Europejskiej wydaje się zatem dodatni i wynosi prawie 99 mld €.

Foto: adaptacja - Mariusz Olszewski / materiały prasowe Foto: adaptacja - Mariusz Olszewski / towary prasowe

W kolejnym budżecie mniej pieniędzy dla Polski

Jednak w przyszłych latach tak różowo już nie będzie. Przy środę 2 maja Komitet Europejska zaprezentuje projekt świeżej siedmioletniej perspektywy budżetowej dzięki lata 2021-2027. Już obecnie wiadomo, że przyszły unijny budżet nie będzie na rzecz naszego kraju tak szczodrobliwy, jak obecny. Możemy stracić nawet kilkanaście miliardów euro.

Dlaczego? Po w pierwszej kolejności, pieniędzy w kolejnym budżecie Wspólnoty Europejskiej będzie mniej z powodu brexitu. Wyjście Wielkiej Brytanii z Starego kontynentu uszczupli unijną kasę o ok. 10 mld euro na rok.

Po drugie, rozwój gospodarczy spowodował, że Polska dogania Europę. W 2006 roku dystans naszego kraju do średniej unijnej mierzony w PKB na mieszkańca wynosił 51 proc., zaś w 2016 roku a mianowicie już 68 proc. Ta poprawa jest głównie efektem wspomnianej polityki spójności. Dzięki strumieniowi pieniędzy z aktualnego budżetu UE, pod wystarczy dekady mamy szansę dysponować PKB na mieszkańca na poziomie 78 proc. średniej unijnej.

Przedstawiciele KE argumentują, że część nakładów w kolejnej perspektywie finansowej, powinna zostać skierowana do bardziej potrzebujących regionów po Europie, gdzie PKB per capita oscyluje wokół sześcdziesięciu proc. średniej. Inną rzeczą jest, że w propozycji Komisji znajdzie się rozwiązanie powiązania wypłat unijnych nakładów z przestrzeganiem praworządności w konkretnym kraju. Przeciw takiemu rozwiązaniu sprzeciwiają się obecnie lokalne władze.

Aspartam - czy jest niezdrowy dla zdrowia?