Biedronka będzie podnosić płace. Szef Jeronimo Martins o pensjach

Właściciel Biedronki rozważa kolejne podwyżki dla zatrudnionych w Polsce

- Odnośnie do wzrost płac, to odrzucić widzimy z nimi w tej chwili żadnych problemów. To stałby się problem, kiedy płace rosły szybciej niż nasz biznes. Teraz tak się nie dzieje. Jeśli trzeba stanie się kolejnych podwyżek, zrobimy to - mówi Business Insider Polska Pedro Soares dos Santos, szef Jeronimo Martins właściciela sieci Biedronka. Spółka wciąż wierzy w progres organiczny nad Wisłą. Przy 2018 r. zostawi u nas ok. 380 mln €, nie wyklucza nowych formatów i wejścia na rynek rumuński.

Biedronka wydaje się być największym pracodawcą w Naszym narodzie. Zatrudnia ponad 65 tys. pracowników, których najmniejsze wynagrodzenia dla nowych pracowników istnieją o 26 proc. lepsze niż minimalna pensja krajowa. Płace to jeden z zasadniczych oręży, jakie ma dyskont w walce o ekipę na coraz ciaśniejszym branży pracy.

Szef Jeronimo Martins o płacach w Polsce. Biedronka będzie rozważać kolejne podwyżki

- Istnieje w Polsce presja na rynku robocie. Brakuje pracowników i tenże problem dotyka nie wyłącznie nas, ale różnych branż. Prowadzi to do presji na wzrost płac. A to z kolei oznacza wzrost dochodu rozporządzalnego, który to przekłada się na portfele Polaków. Napięcia na rynku pracy ma więc swoje dobre i złe strony www. Jednak w ciągu ostatnich 25 lat nie widziałem, żeby Polska tak błyskawicznie i tak dynamicznie się rozwijała. Biedronka to ogólny element życia Polaków a mianowicie przekonuje Pedro Soares dos Santos.

- Jeśli trzeba będzie podnieść wynagrodzenia naszym pracownikom, zrobimy wówczas. Zresztą już doszło już do podwyżek na zarania tego roku - podkreśla. Wspomniane podwyżki wyniosły od momentu 200 zł do 550 zł brutto w relacji od lokalizacji, stażu pracy i konkretnego stanowiska. Wówczas już czwarta podwyżka gaży w firmie w ciągu 2 lat.

Jeronimo Martins Polska chwali się, że osoby rozpoczynające pracę w Biedronce na stanowisku kasjera w pełen etat będą zdołały zarobić co najmniej 2650 zł brutto. Pierwsza podwyżka dla rozpoczynających pracę osób będzie przyznawana po roku pracy.

Po 3 latach kasjerzy mogą liczyć na kolejną, an ich zarobki mogą wzrosnąć do 2950 złotych brutto miesięcznie. Wysokość wynagrodzenia uzależniona wydaje się być również od miejsca robienia pracy. Przykładowo dla warszawskiego sprzedawcy-kasjera zarobki osiągają wartość nawet 3550 zł brutto według trzech latach pracy. Oprócz tego każdy sprzedawca-kasjer może uzyskać dodatkowo do 500 złotych brutto uznaniowej premii kwartalnej w zależności od wyników.

Foto: Damian Szymański Pedro Manuel de Castro Soares dos Santos, prezes Jeronimo Martins na rady wynikowej spółki w Lizbonie

Biedronka a zakaz gospodarki w niedzielę

Prezes JM, informując również o trudnościach dzięki polskim rynku, wspomniał też o zakazie handlu w niedziele, który rozpala dysputy w naszym kraju. Z ustaw nie są zaspokojeni ani klienci (bo stosuje w praktyce chaos), sklepy (bo odczują, że nie wszyscy istnieją traktowani równo) oraz związki zawodowe (bo chciały ostrzejszych obostrzeń). Jak na to reaguje Jeronimo?

- W związku z zakazem handlu w niedzielę odrzucić przewidujemy zwolnień. Nie jesteśmy hipermarketem, który rzeczywiście więcej może odczuć skutki wpisywanych zmian. Jesteśmy blisko własnych klientów, w zasięgu dziesięć minut od ich domów, więc nie obawiam się, że zakaz drastycznie będzie miało wpływ na naszą sprzedaż - wyjaśnia i dodaje:

Niedziela nie stanowi kluczowego dnia handlu w polskiej sieci. Co więcej, przy Portugalii również obowiązywało zredukowanie w handlu, które zostało po jakimś czasie odrzucone ze względu na presję samych konsumentów, a nie detalistów. Czy może wówczas się powtórzyć w Polsce? Według mnie może okazać się różnie. Być może klienci odmienią swoje przyzwyczajenia.

Biedronka się rozgląda za wzrostem

- Wciąż widzimy, że wydaje się być miejsce na wzrost organiczny Biedronki. Kiedy się on wyczerpie, znajdziemy alternatywę, która będzie odpowiednia dla nas - tłumaczy Soares dos Santos. Koncern chce otworzyć 70 nowych sklepów Biedronka w 2018 r. Co więcej, firma rozważa również nieznany kierunek ekspansji - Rumunię. - Analizujemy taką sytuację - mówi.

W ostatnich latach znalazły się też sugestie, że Biedronka ma możliwość trafić na polską giełdę. Prezes wcale nie zaprzecza takim doniesieniom. - Ciągle mamy to na własnym radarze. Te wrota nie zostały całkowicie zamykane. Ale musimy przeglądać, co się dzieje w dziedzinie kapitałowym. Co do przejęć, zawsze analizujemy, co jest dostępne na rynku - twierdzi.

Biedronka jest fenomenem na skalę światową

Co więcej, zdaniem prezesa Nasze państwo wciąż pozostaje główną jak i również "najlepszą inwestycją" spółki. a mianowicie Jest to kraj, po który najbardziej uwierzyliśmy jak i również jest on bardzo ważną częścią naszej działalności - cieszy się szef JM. To ma potwierdzenie po liczbach.

Biedronka wykręca 87 proc. wartości EBIDTA Jeronimo Martins. Sprzedaż w naszym kraju odpowiada z kolei zbyt 67 proc. sprzedaży całości. Dyskont zresztą wciąż się rozwija. W 2017 r. zwiększył udziału przy rynku o 1, szóstej pkt. proc., a handel wzrosła o 13, dwóch proc. do 11, jednej mld euro. Bez oryginalnych sklepów sprzedaż urosła z kolei o 8, 6 proc. To pokazuje, że siła nabywcza rodaków dzierży się świetnie, a zmniejszenie bezrobocia, transfery socjalne rządu oraz podwyżki płac zasilają nasze portfele.

Foto: Damian Szymański Wyniki Biedronki w 2017 r. Foto: Damian Szymański Wyniki Biedronki w 2017 r.

Na koniec dodajmy jeszcze, hdy polski klient na wypadku nie ma co rachować na uruchomienie przez Biedronkę sprzedaży internetowej. - E-commerce nie jest naszym wyborem, ale jeszcze nie rozumiemy, czy w niego nie zainwestujemy. Obserwujemy ów rynek i będziemy się dostosowywać. Jeśli chodzi na temat żywność sprzedawaną przez sieć, to jeszcze nikt nie generuje z tego profitów - podsumowuje prezes Jeronimo Martins.

12 listopada ma być wolny także w handlu. Komentarz Alfreda Bujary